Złoty Samorodek - Festiwal Filmów Dolnośląskich

V Dolnośląski Festiwal Filmowy 2-4.10.2020

Złote Samorodki rozdane

Data dodania: 03.10.2020

Statuetki i nagrody pieniężne trafiły w tym roku do czwórki twórców filmowych, w tym dwóch autorów animacji. Filmowcom i złotoryjskiej publiczności na finał festiwalu kinowego zaśpiewała znana aktorka Olga Bończyk.

Festiwal świętuje w tym roku mały jubileusz, bo odbywa się już po raz piąty. Po raz pierwszy w rzeczywistości covidowej. Do pracy w jury organizator, którym jest Złotoryjski Ośrodek Kultury i Rekreacji, zaprosił tym razem Kamilę Mitek (pisarka, absolwentka lingwistyki stosowanej i psychologii), Krzysztofa Pulkowskiego (scenarzysta, reżyser, producent i aktor, ale też pisarz) i znaną już z poprzednich edycji Złotego Samorodka Małgorzatę Dancewicz (filmoznawczyni, performerka, autorka i kuratorka projektów performatywnych).

– W obu kategoriach decyzje jurorów co do nagród i wyróżnień nie były jednoznaczne. Stwierdzili, że mieli dużo dylematów. Podkreślili duży poziom oglądanych filmów zarówno pod względem merytorycznym, jak też technicznym. Szczególnie zachwyceni byli filmami animowanymi – mówi dyrektor festiwalu Zbigniew Gruszczyński.

W kategorii filmów fabularnych jury wzięło pod ocenę 7 produkcji. Pierwszą nagrodę przyznało Janinie Matejuk – za film „Nim nadejdzie świt”, który jest jej debiutem festiwalowym. Nakręciła obraz o sobie samej – starszej kobiecie, która chcąc wypełnić pustkę w swoim życiu, postanawia wrócić do młodzieńczej pasji, jaką jest realizacja filmów amatorskich. Spotyka to się ze zdecydowanym sprzeciwem jej męża... Jurorom bardzo spodobało się przesłanie filmu: że w każdym wieku można spełniać swoje marzenia, wystarczy się tylko odważyć i otworzyć na ludzi.

Wyróżnienie w tej kategorii przyznano „Do-mówce”, którą wyreżyserował Kamil Bukłaha. To film o grupie znajomych, która podczas imprezy popada w konflikt napędzany przez tajemniczego mężczyznę.

Wśród filmów dokumentalnych i animowanych o Złotego Samorodka walczyło 6 obrazów. Zwyciężył Daniel Zagórski z animacją pt. „Amelia i Saturnin”. To film o babci i dziadku autora i ich dwuletnim doświadczeniu przymusowym. W 1945 r. zostali wywiezieni do obozu w Ostaszkowie. Dziadek już potem nigdy niczego nie doświadczył, bo nie wrócił. Babcia dożyła 98 lat z traumą tamtego wydarzenia.

Jury wyróżniło też inną animację – „Fale eteru” w reżyserii Agaty Perszutów, która opowiada historię ojca posiadającego niecodzienne hobby, jakim jest krótkofalarstwo. Bohater jest bardzo zaangażowany w swoją pasję i przez to oddala się od świata rzeczywistego. Zatraca się w świecie zapomnianej radiotelegrafii, chcąc dosięgnąć sygnałów z całego świata. Jego fascynacji z boku przygląda się córka.

Wydarzeniem tegorocznego festiwalu był bez wątpienia recital Olgi Bończyk, która została bardzo ciepło przyjęta przez złotoryjską publiczność. Zaśpiewała kilka piosenek ze swojej najnowszej płyty oraz znane przeboje, m.in.: „Nie zatrzymuj się”, „Diamonds”, „Walc Embarras”, „Parole parole”, „Noce i dnie”, „Tyle słońca w całym mieście”, „Kasztany”, „Remedium”. Aktorka, znana choćby z serialu „Na dobre i na złe”, swoim występem wprowadziła w kinie Aurum sentymentalny klimat z nutką refleksji, choć – jak podkreślała podczas recitalu – sama od jesiennej zadumy woli raczej lato i ciepłe słoneczne dni.

Dzisiaj filmowcy biorący udział w Złotym Samorodku mają wycieczkę po mieście z przewodnikiem zakończoną płukaniem złota i ogniskiem przy kopalni Aurelia.

A w niedzielę o godz. 16 zaplanowany jest z kolei koncert w Rynku pt. „Słynne tanga i walce”. Wykona go orkiestra kameralna Klassik Modern, znana już z występów w naszym mieście. Filharmonicy zagrają m.in. kilka szlagierów znanych z arcydzieł filmowych.